Zapomniałeś hasło? | Rejestracja

Interesuje mnie:

Aktualności

Z powrotemWróć na listę

09.11.2010: Smerfobażantówka SAJ-u Ostrawa

9.11.2010 – wtorek, dla masy ludzi dzień niczym nie różniący się od innych dni w tygodniu. Jednak dzień ten wyjątkowy był dla pewnej grupy studentów i to z tego powodu, że właśnie w tym dniu odbyła się Bażantówka SAJ-u Ostrawa. Organizatorzy z niecierpliwością oczekiwali nadejście tego uroczystego dnia, w którym liczba sajowiczów ostrawskich wzrośnie o kolejnych członków. Nie było wiadomo, ilu bażantów pojawi się na imprezie, co oczywiście było niepokojące dla wszystkich twórców programu, czyli dla tych, którzy tak starannie i sumiennie przygotowywali smerfną scenkę, smerfne kostiumy i smerfną muzykę. Dzień ten przeznaczony był wyłącznie Smerfom, albowiem to oni stanowili wraz z bażantami podstawową część programu. W ten pochmurny dzień naprawdę było możliwe spotkać te niebieskie stworzenia, o czym przekonali się wszyscy uczestnicy Bażantówki. Na imprezie pojawił się Papa Smerf, Smerfetka, Mądrala, Ogrodnik, Pracuś i Laluś. Oczywiście nie można zapomnieć na Gargamela i jego kota Klakiera, bez ich towarzystwa Smerfy nie byłyby w komplecie. Chyba nikt nie wątpi w to, że przenieśliśmy się wszyscy do krainy Smerfów, smerfną atmosferę również podkreślały smerfne hity. Pomimo to powinniśmy przede wszystkim pamiętać o przybyłych bażantach, którzy swoim wyglądem albo raczej czapką na głowie, z odrobiną wyobraźni przypominali Smerfów. Było tak dlatego, że na głowy nasadzono im pieluszki, by nie było wątpliwości co do tego, kto jest bażantem.

Całe przedstawienie rozpoczęło się smerfim tańcem, które naruszył Gargamel i Klakier. Smerfy przestraszyły się okropnie, nastąpiło zamieszanie i panika, której Gargamel wykorzystał, łapiąc Lalusia. Po uspokojeniu się sytuacji, Smerfy przygotowały plan odzyskania Lalusia. Cichuteńko skradły się do Gargamela, jednak okazało się, że Laluś jest strzeżony przez Klakiera. Szczęście, że Klakier jest kotem leniwym i po paru minutach czujnego strzeżenia po prostu zasnął.  Tego momentu wykorzystały Smerfy i uratowały Lalusia. Kiedy sytuacja była już opanowana, mogli w przedstawieniu wziąć udział bażanci, na których przygotowane były cztery dyscypliny, by dostały się do dorosłego życia Smerfów i zarazem by nie byli już bażantami, ale oficjalnymi członkami SAJ-u Ostrawa.

Bażanci zostali podzieleni do trzech grup i zanim rozpoczęli wykonywać poszczególne dyscypliny, byli ostrzeżeni przed Gargamelem, który nieustannie czyhał na Smerfów i znajdował się niewątpliwie w ich pobliżu. Pierwszą dyscyplinę poprowadził Mądrala, który przygotował dla bażantów kwiz, według którego Smerfy miały stwierdzić, czy bażanci wykazują się potrzebną wiedzą. Bażanci odpowiadali więc na pytania dotyczące Smerfów (Jak nazywa się wróg Smerfów i jego kot? W którym państwie i w którym roku powstały Smerfy? Gdzie mieszkają?), Ostrawy (Jak nazywa się najbardziej znana ulica w Ostrawie? Jakie jest logo Ostrawy?) i SAJ-u (Co oznacza skrót SAJ? W których jest miastach? Jaki jest hymn?). Na te i inne pytania czasami było bażantom trudno odpowiedzieć i grupa, która otrzymała najmniej punktów, musiała wypić tajemniczy napój Gargamela. Drugą dyscyplinę przygotował Ogrodnik i jego zadanie odpowiadało w pewnym stopniu imieniu tego Smerfa. Bowiem zadaniem bażantów było wygrzebać z kosza, który napełniony był liśćmi, ziemniaki, następnie musieli przenieść je na ludzkim tragaczu i w dodatku jeszcze byli zmuszeni do obrania tych ziemniaków. Tym zadaniem zajęły się raczej dziewczyny i świetnie im wyszło. Trzecią dyscyplinę przygotował Pracuś, jego dyscyplina była raczej nietypowa i potrzebna była pewna zręczność, by wykonać to zadanie. Bażanci otrzymali zwykły banan w niezwykłej postaci. Był on obrany z szupki i pokrojony na małe kawałki. Zadaniem bażantów było za pomocą kleju lub taśmy klejącej nadać bananom kształt, w jakim zwykle on występuje. Z wyników tej dyscypliny Pracuś był bardzo zadowolony, ponieważ wszystkie grupy były w stanie jego zadanie spełnić i on otrzymał z powrotem trzy banany o kształcie bananowym, ale raczej one nie nadawały się już do jedzenia, niestety. Ostatnią dyscyplinę przygotował Laluś. Bażanci musieli wybrać jednego chłopca z grupy i powinni byli zrobić mu makijaż i ubrać go tak, by był piękniejszy od Lalusia. Oczywiście do tego nie doszło, z czego bardzo Laluś się ucieszył. Nawet tą dyscyplinę udało się jednak wykonać wszystkim trzem grupom, co świadczy o ich umiejętnościach. Przebieg wszystkich dyscyplin przebiegał raczej bezproblemowo, tylko czas od czasu Gargamel złapał któregoś z bażantów, zmuszając go do wypicia tego tajemniczego napoju. Występował on w różnych postaciach, zawierał różne składniki, które Gargamel z Klakierem kombinował w dowolny sposób, mając z tego złośliwą radość. Pozostaje tylko pytanie, czy napój ten działał pobudzająco na bażantów, czy raczej odwrotnie, obniżał ich wyniki? Chyba najważniejsze jednak jest to, że wszystkie dyscypliny były wykonane, bażanci wykazali potrzebne umiejętności, zdolności i mogli wstąpić do dorosłego życia Smerfów i zarazem byli prawomocnymi członkami SAJ-u Ostrawa. Bażanci musieli jeszcze tylko złożyć obietnicę, podpis do kroniki i wypić trunek. Wolna zabawa mogłaby się po tym ostatnim punkcie programu już rozpocząć, gdyby nie doszło do mniejszego zakłopotania. Okazało się,według złożonych podpisów w kronice, że bażantówkę odwiedził już nieżyjący Adam Mickiewicz i Henryk Sienkiewicz. Ta wiadomość wszystkich zaciekawiła i pomimo panującego zamieszania udało się stwierdzić, że dwaj sprytni, w tym czasie już nie bażanci lecz sajowicze, wpisali do kroniki imienia słynnych pisarzy polskich, nie używając imion własnych. Gargamel schwytał oszustów i wymierzył im adekwatną karę. Musieli oni zarecytować jakikolwiek utwór z twórczości owych słynnych pisarzy. Można byłoby powiedzieć, że ich wystąpienia nie zadowoliłyby raczej ani Mickiewicza, ani Sienkiewicza, ale najważniejsze było to, że ich oszustwo zostało wykryte i bażantówka mogła potoczyć się własnym torem.

Podsumowując tą imprezę, uważam, że była udana, było mnóstwo ludzi, muzyka, zabawa, taniec, dobre jedzenie i odrobina alkoholu laughMamy nadzieję, mówiąc za grupę organizatorów, że wszystkim uczestnikom podobało się i osoby, które nie wzięły udział w bażantówce, mogą tylko żałować!

SAJ Ostrawa, Zdenka Ciencialová 24.11.2010 21:38

Komentarze:

Nick
Spam filterWpisz do pola numer sto dwadziescia trzy

Nie ma żadnych komentarzy